Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła 24 sierpnia 2026 roku śledztwo w sprawie umowy zawartej 9 lutego 2023 roku między Polskim Związkiem Piłki Nożnej a firmą pośredniczącą Publicon Sport. Postępowanie dotyczy podejrzenia, że umowa była ekonomicznie nieuzasadniona i wyrządziła związkowi szkodę majątkową nie mniejszą niż 4 miliony złotych. Media sportowe ponownie przypomniały o śledztwie 1 października, opisując szczegóły spornej umowy.

Według ustaleń medialnych kontrowersyjne warunki umowy obejmowały stałą opłatę 150 tysięcy złotych miesięcznie za przygotowywanie ofert dla pośrednika oraz gwarantowaną 13-procentową prowizję od przychodów PZPN, należną nawet wtedy, gdyby związek sam, bez udziału pośrednika, znalazł sponsora. Umowa miała też restrykcyjne warunki wypowiedzenia i automatycznie odnawiać się na kolejne pięć lat, jeśli nie zostałaby wypowiedziana do 31 stycznia 2026 roku.

Jak podają media sportowe, umowę z Publicon Sport podpisali sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski oraz wiceprezes Henryk Kula — bez podpisu prezesa związku Cezarego Kuleszy, który w styczniu 2026 roku zdecydował o niewznawianiu kontrowersyjnej umowy. Śledztwo prokuratury bada, czy osoby odpowiedzialne za zarządzanie majątkiem związku działały na jego szkodę.

Na 1 października śledztwo, prowadzone od sierpnia, wciąż nie zakończyło się przedstawieniem zarzutów konkretnym osobom. Sprawa dołącza do serii doniesień medialnych — w tym raportu TVN24 z listopada 2025 roku oraz formalnych zawiadomień złożonych w styczniu 2026 roku — o kontrowersyjnych umowach i decyzjach finansowych podejmowanych wewnątrz polskiej federacji piłkarskiej.

Kluczowe fakty

  • Śledztwo Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota (wszczęte 24 sierpnia 2026) dotyczy umowy PZPN z Publicon Sport z 9 lutego 2023 roku.
  • Podejrzewana szkoda majątkowa: nie mniej niż 4 miliony złotych.
  • Umowa gwarantowała pośrednikowi 150 tys. zł miesięcznie oraz 13 proc. prowizji od przychodów PZPN nawet bez jego udziału w transakcji.