Po przeliczeniu 99,99 proc. głosów z pierwszej tury brazylijskich wyborów prezydenckich senator Flávio Bolsonaro z Partii Liberalnej uzyskał 47,03 proc. głosów (ponad 56,1 mln), a urzędujący prezydent Luiz Inácio Lula da Silva z Partii Pracujących 45,16 proc. (niespełna 53,9 mln). Ponieważ żaden z kandydatów nie przekroczył 50 proc., zgodnie z brazylijskim prawem konieczna jest druga tura, zaplanowana na 25 października.
Wynik pierwszej tury był zaskoczeniem — sondaże jeszcze w sobotę wskazywały na niewielką przewagę Luli. Sam prezydent przyznał po ogłoszeniu wyników: „Przyznaję, że byłem przekonany, że wygram wybory już w pierwszej turze”. Bolsonaro skomentował rezultat słowami, że „blisko 56 milionów Brazylijczyków zagłosowało z wotum zaufania dla zmiany”.
Łącznie obaj kandydaci zdobyli ponad 92 proc. wszystkich głosów, co potwierdza, że brazylijska scena polityczna pozostaje spolaryzowana wokół dwóch obozów — rządzącej lewicy i obozu byłego prezydenta Jaira Bolsonaro. Flávio Bolsonaro, senator z Rio de Janeiro, prowadzi kampanię opartą na obiecywanej redukcji liczby ministerstw oraz zapowiedzi powołania nowych sędziów Sądu Najwyższego.
Wynik pierwszej tury oznacza, że przez najbliższe trzy tygodnie Brazylia będzie areną intensywnej kampanii przed decydującym starciem 25 października, które zdecyduje, czy Lula utrzyma prezydenturę na kolejną kadencję, czy władzę przejmie obóz związany z nazwiskiem Bolsonaro.
Najważniejsze fakty
- I tura: Flávio Bolsonaro 47,03 proc., Lula da Silva 45,16 proc. głosów.
- Druga tura wyborów prezydenckich w Brazylii odbędzie się 25 października 2026.
- Obaj kandydaci zdobyli łącznie ponad 92 proc. głosów — wybory są silnie spolaryzowane.