W niedzielę 25 października Bułgarzy głosowali w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Według relacji OKO.press, po przeliczeniu niemal wszystkich protokołów, Iliana Jotowa, urzędująca prezydent, uzyskała 34,76 proc. głosów, a Andrej Giurow, były premier rządu technicznego, 31,94 proc. Trzeci był lider prorosyjskiej skrajnej prawicy Kostadin Kostadinow z 12,54 proc. Frekwencja wyniosła około 22 proc., czyli najmniej od upadku komunizmu. Jotowa uważa, że wpłynęła na to decyzja GERB-SDS, drugiej siły w parlamencie, o niewystawianiu kandydata.
Druga tura odbędzie się 1 listopada. Przewaga Jotowej okazała się minimalna, choć przedwyborcze sondaże dawały jej nawet kilkanaście punktów procentowych więcej: badanie Market Links z 13-19 października wskazywało 47,3 proc. dla Jotowej i 30,6 proc. dla Giurowa.
Jotowa startowała z poparciem Rumena Radewa, byłego prezydenta, którego koalicja Postępowa Bułgaria wygrała w kwietniu 2026 roku parlamentarne wybory, ósme w ciągu pięciu lat. Giurow zapowiada, że jako prezydent będzie równoważył władzę rządu Radewa, a zwycięstwo Jotowej oznaczałoby skupienie rządu, większości parlamentarnej i prezydentury w rękach jednego obozu. Jotowa deklaruje, że chce być „prezydentką pokoju” i prowadzić suwerenną politykę zagraniczną, a Giurow jednoznacznie popiera wsparcie dla Ukrainy.
Prezydent ma w Bułgarii ograniczone kompetencje, ale może wetować ustawy i jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Wybór ma dodatkowe znaczenie po atakach dronów na statki handlowe na Morzu Czarnym, w których według doniesień Reuters, przytoczonych przez OKO.press, zginęło około dwudziestu marynarzy. Bułgaria nie oskarżyła bezpośrednio Rosji o ich przeprowadzenie.
Wyniki pierwszej tury
- Jotowa 34,76 proc., Giurow 31,94 proc., Kostadinow 12,54 proc.
- Frekwencja ok. 22 proc., najniższa od upadku komunizmu.
- Druga tura: 1 listopada 2026.