W niedzielę 25 października Serbowie wybierali nowy parlament, a prezydent, który we wrześniu ustąpił z urzędu, by ubiegać się o fotel premiera, około półtorej godziny po zamknięciu lokali przyznał, że jego obóz przegrał. Według jego własnej projekcji lista studencka zdobędzie 135-140 z 250 mandatów. Tego samego dnia w Brazylii druga tura wyborów prezydenckich zakończyła się czwartą kadencją Luli da Silvy, a jego rywal nie uznał wyniku. W Bułgarii pierwsza tura wyborów prezydenckich przy rekordowo niskiej frekwencji wyłoniła parę Jotowa - Giurow. W Polsce Polska 2050 usunęła z partii Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, we Francji Marine Le Pen zainaugurowała kampanię prezydencką, a w Ekstraklasie Lech wygrał w Warszawie z Legią.
Vučić przyznał, że jego obóz przegrał niedzielne wybory parlamentarne w Serbii. Według jego projekcji lista studencka dostanie 135-140 z 250 mandatów, a SNS około 105.
Lula da Silva wygrał drugą turę w Brazylii (ok. 51,8 proc. wobec 48,2 proc.), ale Flávio Bolsonaro nie uznaje wyniku i zapowiada wniosek o unieważnienie.
W Bułgarii prowadzi Iliana Jotowa (34,76 proc.) przed Andrejem Giurowem (31,94 proc.). Druga tura 1 listopada, frekwencja w pierwszej ok. 22 proc.
Polska 2050 usunęła z partii Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz; zarzut to działanie na szkodę partii. Wcześniej odeszła ona z rządu.
Marine Le Pen zainaugurowała kampanię prezydencką wiecem w Orleanie i zaproponowała rząd jedności narodowej pod kierunkiem Jordana Bardelli; dzień wcześniej Francją przeszły protesty przeciw kosztom życia.
Lech Poznań wygrał z Legią Warszawa 2:1 w hicie 12. kolejki Ekstraklasy; zwycięskiego gola strzelił rezerwowy Luis Palma.