W sobotę 24 października Szymon Hołownia, szef klubu parlamentarnego Polski 2050, ogłosił usunięcie z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Według OKO.press decyzję podjął zarząd, a powodem miało być „działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii”. Źródła nie podają liczby głosów ani stanowisk poszczególnych członków zarządu. Pełczyńska-Nałęcz została wybrana przewodniczącą Polski 2050 na początku 2026 roku.
W czwartek 22 października ogłosiła na platformie X, że odchodzi z rządu Donalda Tuska, gdzie kierowała resortem funduszy i polityki regionalnej, bo wartości są dla niej ważniejsze niż stanowiska. Tego dnia Sejm odrzucił projekt PSL o zniesieniu dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast; zabrakło dwóch głosów, po tym jak 10 posłów, głównie z KO i Nowej Lewicy, złamało linię koalicji. Pełczyńska-Nałęcz zarzuciła części posłów Polski 2050, że opowiedzieli się po stronie „politykierskich układów”. Dzień po jej odejściu ze stanowiska zrezygnował wiceminister Jan Szyszko, także z Polski 2050.
Po wykluczeniu napisała na X, że została „skazana na wygnanie” za „myślozbrodnię”. Michał Gramatyka z Polski 2050 poparł decyzję zarządu. Europoseł KO Bartosz Arłukowicz zażądał wyjaśnienia, na czym miałaby polegać szkoda dla partii, i ocenił, że sama dymisja z rządu nią nie jest. Poseł Łukasz Schreiber z Rozwoju Plus uznał, że jej odejście nastąpiło, gdy sytuacja w koalicji była już bardzo zła.
Najważniejsze fakty
- Decyzję o wykluczeniu ogłosił w sobotę 24 października Szymon Hołownia.
- Oficjalny zarzut: działanie na szkodę partii i wbrew uchwałom jej organów.
- W czwartek 22 października Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu; dzień później zrezygnował wiceminister Jan Szyszko.