W środę 4 listopada Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, powiedział na konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim, że Kancelaria złoży zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw w związku z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego od 30 października.

Pierwsze zawiadomienie ma opierać się na art. 128 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącym podejmowania działalności zmierzającej bezpośrednio do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu RP (przepis przewiduje karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3). Bogucki twierdził, że wtorkowe spotkanie zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską nie było Zgromadzeniem Ogólnym sędziów TK, bo brakowało kworum. Drugie zawiadomienie ma dotyczyć art. 135 Kodeksu karnego (czynna napaść na Prezydenta RP, zagrożona karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia) i wydarzeń z nocy z piątku na sobotę (30/31 października), gdy według Boguckiego próbowano uniemożliwić prezydentowi wejście do budynku TK. Szef Kancelarii mówił też o „szerszym kręgu osób”, które miały działać nielegalnie lub im pomagać. Zawiadomienia są przygotowywane i mają trafić do prokuratury w najbliższych dniach.

Przebieg incydentu przy wejściu prezydenta do TK jest sporny; Sędzia Maciej Berek opublikował nagranie, na którym prezydent przeciska się przez osoby stojące w drzwiach TK, a Anna Korwin-Piotrowska opisywała to jako „staranowanie” sędziów; wersje stron się różnią. Prokuratura prowadzi z kolei śledztwo w sprawie podejrzenia napaści czynnej na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza.

W rozmowie z RMF24 Adam Bodnar, senator KO i były minister sprawiedliwości, ocenił, że „nie ma mowy o jakimkolwiek przestępstwie”, a osobą, która spowodowała kłopot, jest prezydent, i to już w kwietniu, gdy nie odebrał ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm. Jego zdaniem kworum było spełnione, jeśli nie liczyć dwóch zawieszonych sędziów (Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego) oraz Jarosława Wyrembaka. Bodnar przedstawił też wariant wyjścia z kryzysu bez zmiany konstytucji, w którym sędziowie przechodzą w stan spoczynku, a Trybunał zostaje odbudowany; wymagałoby to porozumienia wszystkich stron.

Zarzuty o przestępstwa to stanowisko strony prezydenckiej, a odpowiedź Bodnara to stanowisko strony rządzącej. Żaden sąd ani prokuratura nie rozstrzygnęły jeszcze, czy doszło do naruszenia prawa.

Najważniejsze fakty

  • Bogucki zapowiada dwa zawiadomienia: z art. 128 § 1 k.k. (wtorkowe zgromadzenie) i z art. 135 k.k. (nocne wejście prezydenta do TK z 30 na 31 października).
  • Zawiadomienia mają trafić do prokuratury „w najbliższych dniach”.
  • Bodnar: „nie ma mowy o jakimkolwiek przestępstwie”; winę za kryzys przypisuje prezydentowi.