W czwartek w Trenczynie spotkali się prezydenci Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Według RMF24 Karol Nawrocki mówił, że Europa Środkowa nie może być jedynie odbiorcą decyzji podejmowanych przez innych, a unijna polityka klimatyczna i energetyczna musi uwzględniać konkurencyjność gospodarki i bezpieczeństwo energetyczne. Interia relacjonuje, że prezydent przestrzegał też przed dublowaniem struktur NATO przez europejskie inicjatywy obronne.
Prezydent Słowacji Peter Pellegrini wskazał, że głównym tematem było rozszerzenie UE i że kraje kandydujące muszą w pełni spełnić kryteria, bez skrótów. Prezydent Czech Petr Pavel mówił o potrzebie jak najszybszego pokoju w Ukrainie na uczciwych dla Kijowa warunkach.
Ursula von der Leyen uczestniczyła w rozmowach (Interia: prezydenci rozmawiali na zamku w Trenczynie najpierw we własnym gronie, a potem z przewodniczącą KE), ale konferencja prasowa zaplanowana na 14:30 odbyła się bez niej; przed mediami wystąpili tylko prezydenci czterech państw. Bloomberg, cytowany przez Polsat News, napisał, że według jego źródeł chciała w ten sposób okazać wsparcie Donaldowi Tuskowi w sporze o TK. Super Express przytacza Bloomberga nieco inaczej: miała chcieć uniknąć wrażenia, że jej obecność legitymizuje stanowisko Nawrockiego. Rzeczniczka KE Paula Pinho zaprzeczyła, jakoby miało to podłoże polityczne; według Shareinfo powodem był napięty harmonogram, wcześniej zaplanowane obowiązki i konieczność osobnego briefingu.
Przed spotkaniem Marcin Przydacz zarzucił von der Leyen wybiórcze podejście do praworządności wobec Polski i powiedział, że sprawy dotyczące Polski powinny być rozstrzygane w Polsce. Powody nieobecności von der Leyen na konferencji pozostają więc przedmiotem sprzecznych relacji.
Co wiadomo, a co sporne
- Pewne: von der Leyen była na rozmowach; na konferencji o 14:30 wystąpili tylko prezydenci V4.
- Sporne: powód nieobecności na konferencji (Bloomberg: spór o TK; KE: harmonogram, bez podłoża politycznego).