6 kwietnia 2024 to sobota wiosennego kwietnia — ostatni dzień weekendu: w polskich kościołach msze sobotnie w rytmie wiosennego postu po świętach wielkanocnych, rodziny kończą wiosenne spacery i odpoczynek, Sejm milczy do poniedziałku, urzędy skarbowe przypominają o dwudziestu czterech dniach do terminu PIT, prasa sportowa liczy siedemset dziewięćdziesiąt sześć dni do inauguracji na Estadio Azteca, Wiedeń planuje Eurowizję 2026, Mountain View odlicza siedemset siedemdziesiąt cztery dni do Google I/O, a relacje z Ukrainy są cichsze niż w dni robocze — front bez sobotniej przerwy.
Sobota wiosenna — msze w Wiosenny Poście, spacery i spokojne tempo ostatniego dnia weekendu.
Za siedemset dziewięćdziesiąt sześć dni pierwszy gwizdek na Azteci — sobotnie kolejki lig w Europie.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — sobotnie planowanie ponad rok przed pierwszym półfinałem.
Google I/O za siedemset siedemdziesiąt cztery dni — sobotnie spekulacje o Gemini i Pixelach.
Wiosna na froncie — cichszy dzień w mediach, ale operacje bez sobotniej przerwy.