22 lipca 2024 to poniedziałek w środku lipca — Polska żyje letnim rytmem urlopów: IMGW ostrzega przed upałami, plaże Bałtyku pełne turystów, a biura pracują skróconym składem. Sejm przebywa na wakacyjnej przerwie legislacyjnej od lipca do września. Prasa sportowa liczy sześćset osiemdziesiąt dziewięć dni do mundialu, Wiedeń przygotowuje Eurowizję około czterdzieści jeden tygodni przed pierwszym półfinałem, media technologiczne odliczają sześćset sześćdziesiąt siedem dni do Google I/O, a relacje z Ukrainy łączą letni front z polskim zapleczem wsparcia. Za dziewięć dni kalendarz przejdzie w sierpień.
Poniedziałek 22 lipca — urlopy, upały i letnia przerwa Sejmu w poniedziałek w środku lipca.
Za sześćset osiemdziesiąt dziewięć dni pierwszy gwizdek na Azteci — letnia przerwa ligowa, a 48 reprezentacji szykuje wyloty.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — około czterdzieści jeden tygodni przed półfinałem, lipcowe przygotowania sceniczne w cieniu urlopów.
Google I/O za sześćset sześćdziesiąt siedem dni — lipcowe spekulacje o Gemini, Androidzie i urządzeniach Pixel.
Lato na froncie i wybory w USA w tle — walki trwają, a media łączą wsparcie dla Ukrainy z lipcowymi urlopami.