7 grudnia 2024 to sobota — pierwszy weekendowy dzień po wczorajszych Mikołajkach, w pierwszym tygodniu Adwentu z jedną świecą na wieńcu, jutro druga niedziela oczekiwania zapali drugą pochodnię, a Wigilia za siedemnaście dni. W miastach pełne jarmarki bożonarodzeniowe i galerie handlowe w weekendowym rytmie zakupów po piątkowych Mikołajkach, a w domach rodziny planują dekoracje, kalendarze adwentowe i listy prezentów. Sejm i większość urzędów milczy w weekend, jutro niedziela 8 grudnia — druga niedziela Adwentu, a w poniedziałek 9 grudnia święto Niepokalanego Poczęcia NMP. Prasa sportowa liczy sto pięćdziesiąt jeden dni do inauguracji mundialu na Estadio Azteca, Wiedeń przygotowuje uczestników Eurowizji około dwadzieścia tygodni przed pierwszym półfinałem, media technologiczne odliczają sto dwadzieścia dziewięć dni do Google I/O, a relacje geopolityczne łączą zimowy front w Ukrainie z polskim zapleczem wsparcia w sobotnim, adwentowym tempie grudnia.
Weekend po Mikołajkach — jarmarki, galerie handlowe i zakupy siedemnaście dni przed Wigilią.
Za sto pięćdziesiąt jeden dni pierwszy gwizdek na Azteci — sobotnie ligi, a 48 reprezentacji szykuje wyloty do Ameryki Północnej.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — około dwadzieścia tygodni przed pierwszym półfinałem, grudniowe przygotowania sceniczne w cieniu adwentowej soboty.
Sto dwadzieścia dziewięć dni do Google I/O — spekulacje o Gemini i Androidzie w adwentowej sobotie.
Zima na froncie i w Polsce — walki trwają, a media łączą wsparcie dla Ukrainy z adwentową sobotą po Mikołajkach.