Problemy pojawiły się w poniedziałek i dotyczyły części użytkowników systemu płatności mobilnych. Operator wskazał jako przyczynę atak polegający na przeciążaniu infrastruktury dużą liczbą zapytań z wielu źródeł. Nie informował o naruszeniu danych klientów.
Po godzinie 18.30 użytkownicy nie powinni już odczuwać zakłóceń — przekazał Polski Standard Płatności. Spółka zapewniła, że infrastruktura jest zabezpieczona, a działanie usług pozostaje pod stałym nadzorem.
Jeżeli transakcja została zatwierdzona, lecz pieniądze jedynie zablokowano na rachunku, zwrot miał nastąpić automatycznie. Operator zalecił kontakt z bankiem, jeśli środki nie wrócą w ciągu 48 godzin. Podobny atak zakłócił działanie BLIKA także w poprzednią sobotę.
Co powinni wiedzieć użytkownicy
- Przyczyną czasowych problemów był według operatora zewnętrzny atak DDoS.
- Według operatora zakłócenia ustąpiły wieczorem.
- Zablokowane środki z niedokończonych transakcji powinny wrócić automatycznie.
- Brak zwrotu po 48 godzinach należy zgłosić bankowi.