Mazón powiedział w poniedziałek, że odchodzi ze stanowiska przewodniczącego Generalitat Valenciana. Jego decyzję poprzedziły miesiące demonstracji oraz państwowe uroczystości w pierwszą rocznicę tragedii, podczas których bliscy ofiar ponownie domagali się odpowiedzialności politycznej.

Największe kontrowersje dotyczyły tempa reakcji regionalnych władz 29 października 2024 roku. Alarm na telefony mieszkańców wysłano dopiero wtedy, gdy wezbrane wody zalewały już miejscowości, porywały samochody i niszczyły domy.

Katastrofa pochłonęła 229 ofiar w regionie Walencji i kolejne osiem w innych częściach Hiszpanii. Zapowiedź rezygnacji Mazóna nie zamykała dochodzeń ani społecznej debaty o odpowiedzialności za zarządzanie kryzysem; w dniu wystąpienia nie wyjaśnił on również, kto zostanie jego tymczasowym następcą.

Dlaczego dymisja była przełomem

  • Nastąpiła po roku regularnych protestów rodzin ofiar i mieszkańców.
  • W centrum krytyki znalazło się opóźnione ostrzeżenie telefoniczne.
  • W powodzi z października 2024 roku zginęło 229 osób w regionie i 237 w całej Hiszpanii.
  • Zapowiedź odejścia szefa regionu nie kończyła postępowań wyjaśniających przebieg katastrofy.