Południowokoreańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów poinformowało o kilku pociskach odpalonych około 7:50. Japonia potwierdziła co najmniej dwa starty, a służby Korei Południowej i USA analizowały parametry testu.

Ministerstwo Obrony w Seulu uznało próby za naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ zakazujących Korei Północnej aktywności balistycznej. Amerykańskie wojsko oceniło, że test nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla jego personelu, terytorium ani sojuszników.

Starty nastąpiły kilka godzin przed wylotem prezydenta Lee Jae Myunga do Chin. Podczas czterodniowej wizyty Lee zamierzał zabiegać u Xi Jinpinga o konstruktywną rolę Pekinu w ograniczaniu napięć na Półwyspie Koreańskim.

Co potwierdzono w niedzielę

  • Seul wykrył kilka startów z obszaru stołecznego Korei Północnej.
  • Według południowokoreańskiego wojska pociski przeleciały około 900 kilometrów.
  • Japonia mówiła o co najmniej dwóch potwierdzonych odpaleniach.
  • Korea Południowa zwołała później posiedzenie rady bezpieczeństwa narodowego.