2 stycznia 2026 to piątek po noworocznym czwartku: w polskich biurach puste korytarze, krótsze spotkania i wiele firm wciąż na pół gwizdka po Sylwestrze, Sejm nie pracuje w świątecznej przerwie, za cztery dni Święto Trzech Króli, za czterdzieści dwa dni Walentynki i za dziewięćdziesiąt trzy dni Wielkanoc, prasa sportowa liczy sto sześćdziesiąt dni do inauguracji mundialu na Estadio Azteca, Wiedeń przygotowuje uczestników Eurowizji na osiemnaście tygodni przed pierwszym półfinałem, media technologiczne odliczają sto trzydzieści osiem dni do Google I/O, a relacje geopolityczne śledzą zimowy rytm wojny w Ukrainie bez noworocznej przerwy.
Za sto sześćdziesiąt dni pierwszy gwizdek na Azteci — ligi trwają, a 48 reprezentacji szykuje wyloty do Ameryki Północnej.
Kac sylwestrowy w biurach — puste korytarze, krótsze piątki i cztery dni do Święta Trzech Króli.
Zima na froncie — walki i drony trwają, a w stolicach debata o wsparciu przed wiosną.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — osiemnaście tygodni przed pierwszym półfinałem, styczniowe przygotowania sceniczne i wstępne prognozy awansów.
Google I/O za sto trzydzieści osiem dni — styczniowe spekulacje o Gemini, Androidzie i urządzeniach Pixel.