Dzień po amerykańskiej operacji przeciw Maduro instytucje w Caracas utrzymały ciągłość władzy w rękach jego dotychczasowego obozu. Wojsko poparło Rodríguez, a sąd nakazał jej objęcie obowiązków głowy państwa. Była wiceprezydentka najpierw domagała się uwolnienia Maduro, lecz w niedzielę zaprosiła USA do współpracy opartej na prawie międzynarodowym.
W Waszyngtonie nie było jednego opisu przyszłego modelu. Donald Trump ponownie zapewniał wieczorem, że Stany Zjednoczone sprawują kontrolę, natomiast sekretarz stanu Marco Rubio odrzucał wizję codziennego administrowania Wenezuelą.
Rubio tłumaczył, że amerykańska dźwignia ma polegać przede wszystkim na utrzymaniu ograniczeń wobec tankowców przewożących objętą sankcjami ropę. Do końca niedzieli nie przedstawiono szczegółowej struktury przejściowej ani harmonogramu politycznego.
Stan wiedzy na koniec niedzieli
- Delcy Rodríguez została wyznaczona do wykonywania obowiązków prezydenta.
- Wenezuelskie siły zbrojne pozostały po stronie dotychczasowego obozu władzy.
- Rubio wskazywał na presję naftową, a nie bezpośrednie zarządzanie państwem.
- Trump nadal używał szerszych sformułowań o kontroli USA nad sytuacją.