Premier Donald Tusk ogłosił decyzję o powołaniu zespołu analitycznego poświęconego możliwym polskim wątkom materiałów związanych z Jeffreyem Epsteinem. Decyzję podjął wspólnie z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem oraz ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.
Zapowiedziana praca prokuratorów i służb miała objąć informacje o potencjalnych osobach pokrzywdzonych z Polski. Rząd deklarował, że w razie potrzeby zwróci się do władz Stanów Zjednoczonych o dokumenty, które nie zostały jeszcze publicznie udostępnione.
Tusk nie przesądzał wyniku analizy ani wszczęcia postępowania karnego. Wskazywał również na doniesienia o możliwym udziale rosyjskich służb, lecz 3 lutego pozostawało to podejrzeniem, a nie potwierdzonym ustaleniem polskich organów.
Zakres zapowiedzi
- Analizą miały zająć się prokuratura i służby specjalne.
- Jednym z celów było rozpoznanie ewentualnych polskich ofiar.
- Rząd dopuszczał wystąpienie do USA o dodatkowe materiały.
- Ewentualne śledztwo zależało od rezultatów wstępnej analizy.