31 stycznia 2026 to ostatnia sobota stycznia i ostatni dzień miesiąca: w polskich miastach głęboka zima — mróz, śnieg i weekend na stokach, w restauracjach i przy ogrzewanych kawiarniach, Sejm nie pracuje, za czternaście dni Walentynki, a za osiemnaście dni Popielcowa Środa, prasa sportowa liczy sto trzydzieści jeden dni do inauguracji mundialu na Estadio Azteca, Wiedeń przygotowuje uczestników Eurowizji na czternaście tygodni przed pierwszym półfinałem, media technologiczne odliczają sto dziewięć dni do Google I/O, a relacje geopolityczne łączą zimowy front w Ukrainie z polskim zapleczem wsparcia i sześćdziesiąt cztery dni do Wielkanocy.
Za sto trzydzieści jeden dni pierwszy gwizdek na Azteci — ligi trwają, a 48 reprezentacji szykuje wyloty do Ameryki Północnej.
Ostatni dzień stycznia w głębokiej zimie — stoki, restauracje i sześćdziesiąt cztery dni do Wielkanocy.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — czternaście tygodni przed pierwszym półfinałem, styczniowe przygotowania sceniczne i wstępne prognozy awansów.
Sto dziewięć dni do Google I/O — spekulacje o Gemini, Androidzie i majowym keynote w Mountain View.
Zima na froncie i w Polsce — walki trwają, a media łączą wsparcie dla Ukrainy ze styczniowym weekendem.