Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej na 2026 rok. Za bezwzględnie najpoważniejsze wyzwanie uznał dalszą wojnę Rosji przeciw Ukrainie i argumentował, że wolna Ukraina związana z Zachodem wzmacnia bezpieczeństwo oraz możliwości gospodarcze Polski.

Według wyliczeń przytoczonych przez ministra porażka Ukrainy mogłaby wymusić wydatki na obronę wschodniej flanki NATO sięgające 1,2 bln euro. Sikorski podkreślił zarazem strategiczne znaczenie relacji ze Stanami Zjednoczonymi oraz wzajemnie uzupełniające się role NATO i Unii Europejskiej.

Szef MSZ podał, że Polska przeznaczała na obronność 4,7 proc. PKB, a w 2026 roku udział ten miał wzrosnąć do 4,8 proc., czyli ponad 200 mld zł. Wśród priorytetów znalazły się też silna pozycja w UE, dyplomacja wspierająca rozwój gospodarczy, większa aktywność globalna i profesjonalizacja służby zagranicznej.

Najważniejsze kierunki exposé

  • Wsparcie wolnej Ukrainy zostało przedstawione jako polski interes bezpieczeństwa.
  • NATO, Unia Europejska i strategiczna współpraca z USA mają wzajemnie wzmacniać Polskę.
  • Wydatki obronne w 2026 roku miały przekroczyć 200 mld zł.
  • Dyplomacja ma pomagać polskiej gospodarce i zwiększać globalną aktywność kraju.