28 lutego 2026 to piątek ostatniego dnia lutego — nie jest to rok przestępny, więc kalendarz przeskakuje prosto do 1 marca: Sejm domyka lutową sesję legislacyjną trzydzieści sześć dni przed Wielkanocą, prasa sportowa liczy sto trzy dni do inauguracji na Estadio Azteca, Wiedeń przygotowuje uczestników Eurowizji na jedenaście tygodni przed pierwszym półfinałem, Mountain View odlicza osiemdziesiąt jeden dni do Google I/O, media klimatyczne opisują lutową zimę w Polsce — mrozy, śnieg i koszty ogrzewania — a relacje geopolityczne śledzą front wojny w Ukrainie na styku zimy i wiosny.
Za sto trzy dni pierwszy gwizdek na Azteci — lutowe obozy trwają, a 48 reprezentacji planuje wyloty do Ameryki Północnej.
Sejm na koniec lutego — obronność, energia i legislacja trzydzieści sześć dni przed Wielkanocą.
Koniec lutego na froncie — roztopy, intensywniejsze walki i drony, a w stolicach debata o wsparciu przed latem.
Ostatni dzień lutego — mrozy, śnieg i wysokie rachunki, a jutro kalendarz otwiera wiosnę meteorologiczną.
Google I/O za osiemdziesiąt jeden dni — lutowe spekulacje o Gemini, Androidzie i urządzeniach Pixel.