Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie wywołała drugi z rzędu dzień gwałtownych podwyżek cen energii. Cena amerykańskiej ropy wzrosła o 8,6 proc. do 77,36 dolara za baryłkę, a ropa Brent podrożała o 6,7 proc. do 81,29 dolara.
Iran prowadził uderzenia odwetowe przeciw Izraelowi i celom w państwach Zatoki Perskiej, a ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz został zakłócony. W Libanie Hezbollah ostrzeliwał Izrael, który odpowiadał atakami i wzmacniał siły na południu kraju.
ONZ informowała, że według dostępnych doniesień utrzymujące się naloty dotknęły w Iranie ponad tysiąca miejsc, powodując około 790 ofiar śmiertelnych i blisko 750 rannych. Sekretarz generalny António Guterres ostrzegał przed mnożeniem nowych frontów i skutkami ataków na infrastrukturę energetyczną dla gospodarki światowej.
Skutki eskalacji
- Amerykańska ropa zakończyła wtorek ceną 77,36 dolara za baryłkę.
- Brent podrożała o 6,7 proc. do 81,29 dolara za baryłkę.
- Działania zbrojne zakłócały przepływ surowców przez Cieśninę Ormuz.
- ONZ ostrzegała przed rozszerzaniem konfliktu i globalnymi skutkami gospodarczymi.