Komitet Otwartego Rynku Fed (FOMC) zdecydował jednogłośnie, głosami 12:0, o podniesieniu głównej stopy procentowej o 25 punktów bazowych, do przedziału 3,75–4,00 procent. Decyzja, ogłoszona w nocy z 16 na 17 września czasu polskiego, wpisała się w konsensus rynkowy, który jeszcze przed posiedzeniem wyceniał prawdopodobieństwo takiego ruchu na ponad 90 procent.

Posiedzeniu przewodniczył po raz pierwszy w tej roli Kevin Warsh, nowy szef Rezerwy Federalnej. Jako główne przyczyny podwyżki Fed wskazał presję cenową utrzymującą się powyżej celu inflacyjnego 2 procent od ponad pięciu i pół roku oraz wpływ gigantycznych wydatków kapitałowych firm technologicznych na infrastrukturę AI na rentowności obligacji.

Decyzja nie była bezdyskusyjna wśród analityków — banki JP Morgan i Goldman Sachs ostrzegały przed podwyżką, argumentując, że gospodarka nie jest przegrzana, a spadające płace realne wskazują raczej na trwający proces dezinflacji niż na potrzebę zacieśniania polityki monetarnej.

Z opublikowanych projekcji większości członków Komitetu wynika, że powrotu inflacji do celu 2 procent nie należy oczekiwać przed 2029 rokiem, choć Warsh zadeklarował chęć szybszego przywrócenia stabilności cen bez podania konkretnego harmonogramu. Komunikat Fed ocenia się jako „gołębi” — FOMC nie zasygnalizował otwarcia całego cyklu zacieśniania polityki. Nasdaq zareagował spadkiem o 0,4 proc. po wystąpieniu szefa Fed.

Kluczowe fakty

  • Fed podniósł stopy o 25 pb, do przedziału 3,75–4,00 proc. — pierwsza podwyżka od trzech lat.
  • Decyzja jednogłośna (12:0), pierwsze posiedzenie FOMC pod wodzą Kevina Warsha.
  • Powód: inflacja powyżej celu od ponad 5,5 roku i wpływ wydatków na infrastrukturę AI na rynek obligacji.
  • JP Morgan i Goldman Sachs ostrzegały przed podwyżką; Nasdaq spadł o 0,4 proc.