W niedzielę 20 września doszło do zamachu na Linię Policji w Kohat w pakistańskiej prowincji Chajber Pachtunchwa, w którym zginęło 25 osób. Władze w Islamabadzie obarczyły odpowiedzialnością bojowników operujących, jak twierdzą, z terytorium Afganistanu, co doprowadziło do kolejnego zaostrzenia napięć na granicy pakistańsko-afgańskiej.

W poniedziałek 21 września pakistańskie lotnictwo przeprowadziło odwetowe naloty na cele w afgańskich prowincjach Kunar i Paktika. Rzecznicy pakistańskiej armii określili akcję jako „wykalibrowane” uderzenia na kryjówki bojowników odpowiedzialnych za zamach w Kohat i podali, że w nalotach zginęło 28 „terrorystów”.

Rząd talibów w Kabulu zdementował te dane, twierdząc, że w pakistańskich atakach powietrznych zginęły trzy osoby cywilne, a nie bojownicy. Agencje — w tym Al Jazeera — przekazały obie, rozbieżne wersje bez możliwości ich niezależnej weryfikacji.

Naloty są kolejnym epizodem napięć między Islamabadem i Kabulem, które w ostatnich miesiącach wielokrotnie wymieniały się wzajemnymi obwinieniami o nieskuteczne powstrzymywanie bojowników operujących po obu stronach granicy. Do 21 września żadna ze stron nie zapowiedziała dalszych kroków deeskalacyjnych.

Co wiadomo

  • 20 września: zamach na Linię Policji w Kohat (Pakistan) — 25 zabitych.
  • 21 września: pakistańskie naloty odwetowe na prowincje Kunar i Paktika w Afganistanie.
  • Pakistan: 28 zabitych bojowników. Rząd talibów: 3 zabitych cywilów. Dane rozbieżne, bez niezależnej weryfikacji.