29 lipca 2024 to poniedziałek w ostatnim tygodniu lipca — szczyt polskiego lata: upały, pełne plaże od Świnoujścia po Hel, tłumy w Tatrach i na Mazurach, a miasta w wakacyjnym rytmie. Sejm przebywa na wakacyjnej przerwie legislacyjnej od lipca — sala plenarna i komisje milczą do września. Prasa sportowa liczy sześćset osiemdziesiąt dwa dni do mundialu, Wiedeń przygotowuje Eurowizję około czterdzieści jeden tygodni przed pierwszym półfinałem, media technologiczne odliczają sześćset sześćdziesiąt dni do Google I/O, a relacje z Ukrainy łączą letni front z polskim zapleczem wsparcia. Za trzy dni kalendarz przejdzie w sierpień.
Poniedziałek 29 lipca — szczyt lata, urlopy i letnia przerwa Sejmu w ostatnim tygodniu lipca.
Za sześćset osiemdziesiąt dwa dni pierwszy gwizdek na Azteci — letnia przerwa ligowa, a 48 reprezentacji szykuje wyloty.
Eurowizja 2026 w Wiedniu — około czterdzieści jeden tygodni przed półfinałem, lipcowe przygotowania sceniczne w cieniu urlopów.
Google I/O za sześćset sześćdziesiąt dni — lipcowe spekulacje o Gemini, Androidzie i urządzeniach Pixel.
Lato na froncie i wybory w USA w tle — walki trwają, a media łączą wsparcie dla Ukrainy z lipcowymi urlopami.