W gwałtownych starciach demonstrantów z pakistańskimi służbami zginęły co najmniej 22 osoby, a ponad 120 zostało rannych. Protesty zwolenników władz Iranu wybuchły po amerykańsko-izraelskich atakach i śmierci ajatollaha Alego Chameneiego.
W Karaczi tłum na krótko zaatakował zewnętrzne zabezpieczenia konsulatu Stanów Zjednoczonych. Demonstranci wybili okna, podpalili pobliski posterunek policji i przez wiele godzin ścierali się z funkcjonariuszami; w mieście zginęło dziesięć osób.
Kolejnych 12 osób poniosło śmierć w regionie Gilgit-Baltistan, gdzie protestujący zaatakowali biura misji obserwacyjnej ONZ i Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Demonstracje i starcia odnotowano też w Islamabadzie, Peszawarze i Lahaurze, a władze wzmocniły ochronę placówek USA.
Zasięg protestów
- Łączny bilans wyniósł co najmniej 22 zabitych i ponad 120 rannych.
- W Karaczi demonstranci uszkodzili zabezpieczenia konsulatu USA.
- Na północy kraju zaatakowano biura ONZ i instytucji rządowych.
- Służby wzmocniły ochronę amerykańskich placówek dyplomatycznych.