Ministerstwo Energii poinformowało, że na tym etapie konflikt na Bliskim Wschodzie nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Dostawy ropy naftowej i gazu odbywały się bez zakłóceń, a pojawiające się w internecie wezwania do robienia zapasów resort uznał za dezinformację obliczoną na wywołanie paniki.
Naftoport w Gdańsku pracował zgodnie z harmonogramem i pozostawał gotowy do odbioru ropy z różnych kierunków. Krajowe zapasy interwencyjne ropy i gotowych paliw przekraczały obowiązkowy poziom 90 dni, dlatego ministerstwo oceniało ryzyko ich uruchomienia jako niskie.
Infrastruktura gazowa również działała bez przerw, a magazyny były wypełnione w około 50 proc., co pod koniec sezonu grzewczego należało do wyższych poziomów w Europie. Resort wskazał na terminal LNG w Świnoujściu, Baltic Pipe i połączenia z sąsiadami jako filary zdywersyfikowanego systemu dostaw.
Najważniejsze zabezpieczenia
- Zapasy interwencyjne ropy i paliw przekraczały wymagane 90 dni.
- Naftoport w Gdańsku przyjmował dostawy zgodnie z harmonogramem.
- Magazyny gazu były wypełnione w około 50 proc.
- Terminal LNG, Baltic Pipe i interkonektory pozwalały korzystać z wielu kierunków dostaw.